Wielka Brytania - zmiana retoryki

Awatar użytkownika
aristo
Site Admin
Posty: 367
Rejestracja: sobota 07 mar 2015, 13:53
Lokalizacja: UK
Kontaktowanie:

Wielka Brytania - zmiana retoryki

Nieprzeczytany postautor: aristo » niedziela 22 mar 2015, 15:26

Obrazek

Pamiętam,gdy - juz podczas , nazwijmy to delikatnie , debaty w kwestiach emigracji z byłych państw socjalistycznych , w wiekszości z Polski - zarzucano nam, że "kradniemy" miejsca pracy, przyjeżdżamy tu po zasiłki i wykańczamy brytyjska gospodarkę.
Przetrzymywane w szufladach raporty wykazywały natomiast , że emigracja z Europy to główne źródło wpływów do budżetu. Jedyna grupą , która oddawala więcej do państwowej kasy niz brała byli Polacy i - w mniejszej ilości - ich towarzysze niedoli z bloku postsowieckiego. Sami Brytryjczycy i emigranci z Azji - de facto - tę kasę rujnowali. I tak jest nadal.

Film na pewno w jakiejś części oddaje nastroje i prawdę choć w ogólnym przekazie nadal utrzymuje tendencję krytyczną - Polacy wzieli pracę, której nie chcieli Brytyjczycy. Wypełnili lukę. Ponad wszelka wątpliwość.
Analitycy oceniali wtedy ( i teraz też ) Wielka Brytanię jako jedyne państwo, które młodnieje - a od tego zależy przyszłość ekonomiczna, wypłacalność, mozliwość utrzymania świadczeń dla tych, którzy już wyszli z produkcyjnego wieku.
Obawy o utratę brytyjskiej tożsamości narodowej z powodu "najazdu" Europejczyków wydaja sie być - wobec potężnej ilości przybyszow z Azji - sztucznym i średnio rozsądnym argumentem. Brytania swoją tożsamość utraciła już dawno - wszak trudno uznać zwyczaj rozkładania dywaników do modlitw na głównych deptakach brytyjskich miast za brytyjski zwyczaj narodowy - tylko brakuje osób, które otwarcie to przyznają - na przeszkodzie stoją względy tzw.poprawności politycznej. Stąd lepiej i wygodniej zarzucać ów fakt utraty tożsamości sąsiadom Europejczykom , gdyż za kierowanie podobnych uwag pod adresem mniejszości azjatyckich czy bliskowschodnich grozi nawet więzienie. Takie sobie stworzyli Brytyjczycy prawo - co już było przyczynkiem do utraty wspomnianej tożsamości.

Czy powodujemy załamanie na tzw.rynku wynagrodzeń ?..a w jaki sposób ???...Przecież to nie emigranci decyduja o stawkach minimalnych , to decyzje jak najbardziej leżące w gestii Rządu. Dodac należy fakt, że - w zasadzie nie słyszy sie o tym w oficjalnych przekazach - To Polacy pozwolili przewtrwać wielu brytyjskim firmom - bez nich te firmy by upadły. To są fakty z tzw. życia.

Nie da się ukryć, że emigrancki boom odsłonił brytyjskie słabości - niskie wykształcenie, niski poziom intelektualny więszości młodych Brytyjczyków. Polacy wydaja sie być bardziej zaradni - cóż!!, 50 lat walki o przetrwanie w socjalistycznych realiach pozostawiło ślad w genach. Deklasują tym zmysłem wielu autochtonów, nieprzyzwyczajonych do życiowej walki....Dotychczas żyło się Brytyjczykom względnie wygodnie - dopiero pierwszy, ogłoszony w 2008ym roku kryzys, wybudził ich z letargu i wstrząsnał realiami codziennego życia.

Napływ tzw.wschodnio-europejczyków prowokuje do spięcia ostrogami samyych siebie ..przyznania się do wlasnych słabości. Wychodzi na to, że Brytyjczycy tego nie lubią, nie chcą nazwać swoich słabości właściwym imieniem - wolą przypisywać winy komuś innemu.

Wiele razy spotkałem się z argumentem ze strony rodowitych mieszkańcówe Wysp - "Brytania dawala sobie radę bez emigrantów ze Wschodniej Europy więc da sobie radę i teraz"...Tu tez kłania się poziom wiedzy i wykształcenia autochtonów - wydają sie nie dpostyrzegać faktu, że realia życia po kryzysie 2008-ego roku zmieniły ekonomiczny krajobraz Wysp.


http://www.polishexpress.co.uk/skad-zal ... imigracji/

jacek
Posty: 7
Rejestracja: środa 18 mar 2015, 20:08
Kontaktowanie:

Re: Wielka Brytania - zmiana retoryki

Nieprzeczytany postautor: jacek » środa 25 mar 2015, 20:18

aristo pisze: "Brytania dawala sobie radę bez emigrantów ze Wschodniej Europy więc da sobie radę i teraz"..


A to ciekawe.. :shock: W 1980 roku ostatnia kolonia Wielkiej Brytanii - Rodezja - ogłosiła niepodległość jako Zimbabwe. W 1982 roku Kanada uniezalezniła swoją konstytucję od konstytucji Wielkiej Brytanii, odcinając tym samym ostatni wpływ Wielkiej Brytanii na swoją politykę. W 1986 roku uczyniły to samo Australia i Nowa Zelandia. W 1997 roku Wileka Brytania oddała ostatnią swoją zamorską kolonię - Hong Kong. 7 lat. Tyle trwała "samodzielność" tudzież "samowystarczalność" Wielkiej Brytanii do dnia otwarcia rynku pracy dla obywateli nowoprzyłączonych do Unii Europejskiej krajów Europy Wschodniej.
Jeżeli ktoś wierzy, że w polityce lub w światowej gospodarce ktoś robi coś drugiemu z dobrego serca, to jest jedynie "dżemikiem w pączku" populistycznych polityków. Warto byłoby przeanalizować rozpad imperium, popatrzyć na wyczyny rządu Blaira od 1997 roku, co robiły banki i co robili Brytyjczycy od 1997 roku i zadać pytanie Brytyjczykom, dlaczego rząd brytyjski, jako jeden z pierwszych, otworzył w 2004 roku rynek pracy dla mieszkańców Europy byłego bloku wschodniego. Przeanalizować ówczesne dane, archiwa, ogłoszenia pracy i zobaczyć jakie sektory zostały otwarte, a gdzie szerokiego dostępu nie było. I jak zachował się brytyjski rynek pracy po 2008 roku.
Ciekawe, czy byliby w stanie wnioski wziąć na klatę...

Awatar użytkownika
aristo
Site Admin
Posty: 367
Rejestracja: sobota 07 mar 2015, 13:53
Lokalizacja: UK
Kontaktowanie:

Re: Wielka Brytania - zmiana retoryki

Nieprzeczytany postautor: aristo » środa 25 mar 2015, 21:27

o to chodzi, że nie wzięliby...:)..wola zwalać wine na emigrantow sami zyjąc w blogostanie nieświadomości...teraz - przy teoretycznym spięciu NATO na wschodzie wysyłaja wojsko na Falklandy , bo podobno Putin...tfu ..Argentyna się szykuje , żeby odbić wyspy....i na ewentualna interwencje na wschodzie będa mieli wymówke...

jacek
Posty: 7
Rejestracja: środa 18 mar 2015, 20:08
Kontaktowanie:

Re: Wielka Brytania - zmiana retoryki

Nieprzeczytany postautor: jacek » środa 25 mar 2015, 23:42

To z Falklandami pierwsze słyszę, ale w Niemczech w mediach mało kto zawraca sobie głowę Wielką Brytanią, a Argentyna wspominana jest jedynie w programach kulinarnych gdy na scenę wchodzi stek wołowy... Więc to co piszesz, to mnie trochę zmartwiło... Coś mam wrażenie, że nie tylko dzieci zamiast książek i pobytu na swieżym powietrzu wolą durne gry komputerowe. Najwyraźniej politycy też...
Wojna jako lek na problemy gospodarcze... To już było... I podobno miało nigdy nie wrócić. Tak jak było i miało juz nie wracać robienie kozłów ofiarnych z mniejszości etnicznych, narodowych czy imigrantów za własną pychę, niedołęstwo i błędy. Cóż, warto by było, żeby ludzie się ocknęli. Ani rajdy na wschody, ani na zachody nie budzą mojego entuzjazmu. Ale nie o mój entuzjazm wielkim tego swiata chodzi. Ważne, żeby gwałtownie ruszyła gospodarka i spadło bezrobocie, a narody będą szczęśliwe. Choć o połowę mniejsze.

Awatar użytkownika
aristo
Site Admin
Posty: 367
Rejestracja: sobota 07 mar 2015, 13:53
Lokalizacja: UK
Kontaktowanie:

Re: Wielka Brytania - zmiana retoryki

Nieprzeczytany postautor: aristo » czwartek 26 mar 2015, 07:49

Jacku..zgadzam się z toba w całej , że tak powiem "rozciągłości". Pora na ocknięcie sie przyszła nie tylko na Polaków - dotyczy przynajmniej calej Europy. O tyle jest to trudne w przypadku Wielkiej Brytanii , że tutaj społeczeństwo kompletnie odzwyczaiło się od patrzenia politykom na ręce. Przy okazji cąłej hucpy z okazji zwalania win wszelkich na emigrantów rząd przemycił kilka rozwiązań,które biją w ludność tubylczą - ot, choćby praktyczne odsunięcie pracowników od możliwości dochodzenia swoich praw przed sądami pracy - i...nikt tego nie zauważył.

Dla 70% brytyjskiego narodu pójście tropem rządowego programu przypisywania wszelkiego zła emigrantom z Europy wschodniej było "lekiem na całe zło"...zło płynące przede wszystkim z własnego podwórka. To tak a`propos "brania na klatę " odpowiedzialności. Z raportów wynika, że jedyna grupą ,która wkłada do budżetu więcej niz wyjmuje to wlaśnie wschodni emigranci - ale nikt nie kwapi się do uznania tego faktu ..wszak wtedy musieliby przyznać sie do własnych ( własnych !!! ) słabości.
Bardzo chętnie brytyjskie społeczeństwo wskazuje palcem na innych ( tylko za wszelką cenę nie na siebie ) - pod tym względem niewiele sie zmieniło od 1946 go roku ( co najmniej od 1946-go). Argumentem obronnym przed faktami - czyli przed przyznaniem, że emigrancji wschodni sa jedyna grupą produktywna w tym spoleczeństwie - jest przenoszenie ciężkości zarzutu na pole obciążeń dla służby zdrowia czy edukacji. To też nie jest prawdą - bo sami rodowici Bryryjczycy stanowia obciążenie ponad miarę - ale nikogo to nie obchodzi, ważny jest argument - daje możliwość wyślizgnięcia się z odpowiedzialności za własne ułomności.

Nie znam sytuacji w Niemczech - ty mógłbyś pewnie o tym szeroko i długo pisać ale tak czy inaczej odnoszę wrażenie, że pewne zjawiska w różnych krajach występują nieprzypadkowo. Tak to wygląda ( wiem - teoria spiskowa :) ) , jakby realizowany był jakis globalny plan odsuwania ludzkiej uwagi od faktycznych źródeł kryzysów w oparciu o narodowe cechy pojedynczych państw. W Polsce jeszcze to spotyka się z oporem - czego dowodem sa choćby ostatnie komentarze pod adresem politycznego krajobrazu - lecz w innych państwach ( mam obraz Wielkiej Brytanii przed oczami codziennie ) , gdzie zainteresowanie społeczne problemami gospodarczo-społecznymi i politycznymi w skali kraju jest śladowe wygląda to , delikatnie mówiąc , tragicznie.

Wielka Brytania - chcąc nie chcąc - ma potężny problem z przybyszami z innych stref kulturowych ( kultura islamu , która - mimo wszystko - niszczy de facto tożsamość narodową wysp) lecz z takich lub innych przyczyn próbuje tego nie zauważać.

Pilgrim
Posty: 2
Rejestracja: czwartek 26 mar 2015, 22:47
Kontaktowanie:

Re: Wielka Brytania - zmiana retoryki

Nieprzeczytany postautor: Pilgrim » czwartek 26 mar 2015, 22:59

Cały system edukacyjny UK to masakra. Ci ludzie nawet nie mają możliwości wykształcenia się, gdyż nie stać ich na studia. A licea, gimnazja i technika jak wiadomo nie istnieją. Poziom edukacyjny w primary, secondary school i 6-th form jest tragicznie niski, moja córka przez nie przeszła, a ja się za głowę łapałem i na własną rękę dokształcałem ją podsuwając odpowiednie materiały. Tych ludzi w tym kraju hoduje się na niewykształcone matoły, na bydło hodowlane. Taki sam system istnieje w USA. A odpowiedzią na 'dlaczego?' jest: wykształcony człowiek jest niebezpieczny, gdyż na uniwersytecie uczy się przede wszystkim samodzielnego myślenia i wyciągania wniosków. A tego wszak establishment rządzący nie chce. Głupimi, nisko wykształconymi masami jest o wiele łatwiej rządzić. To nie ludzie są winni, a system. System, w który te owce wpędzono... A owce jak wiadomo nie myślą, zajmują się jedynie gryzieniem i przeżuwaniem trawy, gdyż inaczej grunt pod kopytkami mógłby się zapaść...
Właśnie podobnie wychowuje się obecnie społeczeństwo polskie. Czyt. na bezwolnych zidiociałych niewolników utrzymywanych w strachu religią i niepokojem o przyszłość.
W zasadzie jest to zmodernizowany system feudalny: panowie, wasale, wasale wasali i plebs...

https://scontent-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/10923577_1089269844431927_3207839257124749051_n.jpg?oh=46947589b88f24e08ad7d009d10f0edf&oe=55B9AC0B


Wróć do „Wielka Brytania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron